„Akceptuję to, co się zdarzyło, bo stało się to częścią mojego życia”

  Zdobyłem się na odwagę do tego, by przyznać się przed samym sobą, jaki naprawdę jestem i stało się przy tym kilka wyjątkowych bliżej  nieokreślonych rzeczy. Po pierwsze przestałem się bać, a przynajmniej ujarzmiłem ten strach, który we mnie się znajdował. Po drugie przestałem się spinać. Dało mi to możliwość zrobienia tego, co wcześniej sobie zamierzyłem. Po trzecie pokochałem siebie. Więc kiedy stałem się swoim przyjacielem, zyskałem wewnętrzną radość i strasznie dużo siły.
Te zmiany (zmiana – nic nie pozostaje takie samo) pozwoliły mi, bym rozejrzał się po swoim życiu i oddzielił śmieci od diamentów.

 Zmiany jak już wcześniej wspomniałem, są trudne. Innymi słowy, to jest kwestia dobrego treningu. Zapamiętaj jedną rzecz, od której wszystko się zaczyna:

 – Jestem życzliwy(a)
  – Kieruje się w życiu dobrem i uczciwością;
  – Jestem dobrym człowiekiem;
  – Nie ważne co robią inni;

   Słuszne, że na świecie jest dobro, miłość, życzliwość, pozytywne myślenie. I tym od dzisiaj się kieruje we wszystkich sytuacjach. Dlatego, że dobro, miłość i życzliwość daje siłę, buduje i pozwala sięgać po wszystko, co człowiek sobie jest w stanie wymarzyć. Strach ogranicza. Nienawiść niszczy. Niechęć i zazdrość odbiera siłę. Dobro buduje. Miłość zwycięża. Życzliwość daje moc. W to właśnie teraz wierzę zawsze i wszędzie.
   Na zakończenie dodam, że jeżeli wiesz, co jest słuszne i szczerze w to wierzysz, nie będziesz miał problemu z wytrwałością. Tak, będziesz się potykał o własne śmieciowe myśli jeszcze milion razy. Reasumując, możesz chwycić dawne, niesłużące w niczym przekonania i zamienić je na dobre, pozytywne myśli. Na twoje życie składa się w 10%, to co się przytrafi i w 90% to, jak na to zareagujesz;


About the author

Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie nowotwór - guz mózgu w zaawansowanym stadium. Choroba zmieniła całe moje życie. Na lepsze. Nie bylem gotowy na śmierć i nie miałem zamiaru nawet o tym myśleć. Nie chciałem umierać. Nie poddałem się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *