Samodyscyplina – traktuje życie jak trening.

Życie jest jak ćwiczenie. Zaczynamy od zera i stajemy się mistrzami. W czym tkwi sekret? Przede wszystkim w samodyscyplinie. Na czym ona polega?

Samodyscyplina. Cóż za piękne słowo. Nie wiem jak Tobie, ale mi kojarzy się z czymś okropnym. No cóż, też jestem człowiekiem i nie zawsze wszystko, co związane z rozwojem osobistym i kształtowaniem własnego charakteru chce się podobać. Jednak mimo wszystko, samodyscyplina to wspaniałe narzędzie, bez którego nie da się osiągnąć sukcesu. Niezdyscyplinowanie nie wynika z Twojego charakteru, lecz z utartych przyzwyczajeń. Jeśli chcesz iść do przodu i mieć większą kontrolę nad swoim życiem, zapomnij o przeszłości. Nie szukaj sobie usprawiedliwień na swoje lenistwo, bycie śpiochem, czy obżartuchem. Winę za negatywne zachowania zawsze można na kogoś zrzucić, ale czy wtedy cokolwiek się zmieni? Raczej nie, bo zawsze będziesz szukał sobie wymówki, żeby zabrać się do działania. Samodyscyplina wiąże się z jasnością tego, co chcesz teraz robić, żeby osiągnąć zamierzony cel. Jednak, jeśli Twoim celem jest zakończenie pracy zawodowej w wieku 35-ciu lat, możesz, a nawet powinieneś dyscyplinować się nie tylko na polu zawodowym, lecz także w innym obszarach. Czemu? Każda forma dyscypliny, nieważne czego dotyczy (zdrowia, finansów, kontaktów międzyludzkich) wpływa na Twoją motywację. Na początku napisałem, że samodyscyplina nie kojarzy mi się z niczym przyjemnym. Jednak, kiedy spojrzysz na efekty swoich działań z wykorzystaniem samokontroli, odkryjesz prawdziwą radość życia. Odzyskasz pewność siebie, bo zobaczysz, że możesz być zupełnie inną osobą.

„Ludzie sukcesu mają nawyk robienia tych rzeczy, których ludzie przeciętni nie lubią robić. Logiczne jest więc pytanie: czego to przeciętni ludzie nie lubią robić… okazuje się, że tego samego, czego i ludzie sukcesu nie lubią robić… ale mimo tego robią, bo rozumieją, że taka jest cena sukcesu. Dzięki samodyscyplinie staniesz się Wielkim Człowiekiem.


 

About the author

Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie nowotwór - guz mózgu w zaawansowanym stadium. Choroba zmieniła całe moje życie. Na lepsze. Nie bylem gotowy na śmierć i nie miałem zamiaru nawet o tym myśleć. Nie chciałem umierać. Nie poddałem się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *